Nasze pielgrzymki
Oświęcim_i_Wadowice

„A po maturze chodziliśmy na kremówki...”

(Oświęcim – Wadowice 2014 r.)



Kolejną wyprawą pielgrzymim szlakiem, na którą zabrał nas ksiądz Grzegorz Rajs, były okolice Oświęcimia i Wadowic. 08 października o godzinie 8.45 ze stacji „OPTIMA” wyruszyliśmy zaplanowaną wcześniej trasą w kierunku Katowic, a następnie Bierunia.
Nasze podróżowanie rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy. Później ksiądz Grzegorz omówił cały plan wyjazdu, rozdał informatory i wspólnie rozśpiewani pokonywaliśmy kolejne kilometry.

Po czasie przeznaczonym na rozmowy z bliźnim, przyszła chwila na rozmowę z Bogiem. Wspólnie odmówiliśmy modlitwę różańcową, a po niej zatrzymaliśmy się na krótki postój by zjeść drugie śniadanie oraz napić się kawy lub herbaty przygotowanej przez księdza Grzegorza. Trzeba tutaj zaznaczyć, że nasz opiekun przygotował dla Pielgrzymów ciepłe napoje w specjalnych przenośnych termosach. Jednak los spłatał mu figla i kiedy pan kierowca otworzył bagażnik autokaru okazało się, że termos z kawą niefortunnie się przewrócił i po kawie została tylko wielka plama. Zadowoliliśmy się więc herbatą, która też była bardzo smaczna. To przykre, ale jednocześnie humorystyczne zdarzenie nie popsuło naszego nastroju i zapału do dalszej podróży oraz modlitwy.

Około godziny 10.15 dotarliśmy do Oświęcimia. Naszym celem nie było jednak zwiedzanie obozu koncentracyjnego, ale spotkanie z Siostrami Klauzurowymi – Siostrami Karmelitankami Bosymi. Było to nietypowe spotkanie. Sam osobiście byłem zdumiony zachowaniem gospodarzy, a właściwie to gospodyń miejsca. Kiedy weszliśmy do kościoła, wszyscy pielgrzymi zajmowali miejsca w ławkach, ja natomiast wraz z księdzem Grzegorzem udaliśmy się do zakrystii by przygotować się do za chwilę sprawowanej Eucharystii. Po otwarciu drzwi zakrystii, siostra zakrystianka znajdująca się w środku, można by powiedzieć, że wręcz uciekła przed nami do pomieszczenia obok. Zaś rozmowę prowadziliśmy poprzez drewniane kraty osłonięte brązowym płótnem. Spieszę tu wyjaśnić, że jak sama nazwa wskazuje „siostry klauzurowe” (z łac. clausus – zamknięty), nie mogły się nam pokazywać.

Po zakończonej Eucharystii ksiądz Rajs opowiedział nam krótką historię miejsca, w którym się znaleźliśmy i wspomniał także, że jako neoprezbiter wraz z kolegami odprawiał w tym właśnie miejscu Mszę św. prymicyjną.

Następnie udaliśmy się do centrum miasta Oświęcimia, by w Sanktuarium Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych odmówić modlitwę „Anioł Pański”. Później zwiedzaliśmy przepiękny rynek, a kawiarenki i lodziarnie kusiły nas swymi smakołykami.

Kolejnym punktem na naszej trasie pielgrzymki były Wadowice. Około godziny 14.00 dotarliśmy na miejsce i wspólnie udaliśmy się do Bazyliki Ofiarowania N.M.P. – świątyni, w której został ochrzczony św. Jan Paweł II. Po modlitwie i kontemplacji ks. Grzegorz podzielił nas na dwie grupy, w których zwiedzaliśmy odrestaurowany dom św. Papieża Polaka. Dom pięknie odnowiony przedstawia różne okresy życia naszego rodaka – od dzieciństwa, poprzez młodzieńcze życie, maturę, aktorstwo, kapłaństwo, biskupstwo, aż w końcu papiestwo. Rodzinny dom Papieża jest niezwykłym miejscem, a połączenie pamiątek, widokówek, notatek, rzeczy których używał młody Karol, a później kardynał Wojtyła z multimedialnymi zdjęciami i filmami… chwyta za serce.

Do domu wracaliśmy późnym popołudniem. Po drodze na Suchą Górę zatrzymaliśmy się w Zabrzu – Przyszowicach, by zjeść pyszną 2-daniową kolację, a po niej napić się kawy i zjeść papieską kremówkę kupioną w Wadowicach. Na Suchą Górę dotarliśmy ok. godziny 20.

Za wspólne przeżycia, za dar modlitwy i wspólnoty wielkie Bóg zapłać księdzu Grzegorzowi, Pielgrzymom, a przede wszystkim Panu Bogu.
Do zobaczenia znowu!!!

Dominik Kozinoga

Copyright © Parafia św. Michała Archanioła         Projekt: Wojciech Sitko         Redakcja: sg.par@wp.pl         Liczba odwiedzin: 902250