Nasze pielgrzymki
Pieniny_2013

PIELGRZYMKA W PIENINY

27-28.07.2013r.


W sobotę dnia 27 lipca 2013 r. o godzinie 6.00 wyruszyliśmy w kolejną pielgrzymkę. Tym razem ksiądz Grzegorz Rajs zabrał nas w Pieniny. Jak to zwykle bywa, podróż rozpoczęliśmy modlitwą. Następnie ruszyliśmy w kierunku Krakowa – Chabówki.

Około godziny 8.00 dotarliśmy do skansenu kolejowego, który zlokalizowany jest na terenie byłej lokomotywowni. Zgromadzono tam 135 różnych zabytkowych pojazdów szynowych i urządzeń do pracy na kolei. W izbie oglądaliśmy wiele ciekawych eksponatów związanych z historią kolejnictwa.

Po zwiedzaniu skansenu, odbyliśmy podróż pociągiem retro do Mszany Dolnej. Podróż kolejką trwała około godziny. Do pensjonatu „Pod Cyrchlą” dotarliśmy o godz. 13.00. Ośrodek jest położony w zaciszu gorczańskiej miejscowości przy potoku Jamne, w niezwykle malowniczym krajobrazie.

Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na zwiedzanie zamku w Czorsztynie. Zamek posiada burzliwą historię. Wybudowany został w XIV w., po pożarze w 1790 r. pozostał w ruinie i do tej pory dodaje uroku Jezioru Czorsztyńskiemu. Podczas zwiedzania podziwialiśmy piękne widoki oraz zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia.
Następnie odbyliśmy rejs statkiem „Harnaś” po Jeziorze Czorsztyński. Rejs tą pływającą platformą widokową pozwolił nam dokładnie obejrzeć przepiękną, zatrzymującą dech w piersiach, panoramę pasma górskiego Pienin. Ze statku podziwialiśmy umieszczone na przeciwległych brzegach zamki „Czorsztyn” i „Niedzica”, a także pionowe ściany rezerwatu „Zielone Skałki”. Z zachwytem obejrzeliśmy zaporę wodną w Czorsztynie – największą w Polsce zaporę ziemną – mającą ponad 55 metrów wysokości i 400 metrów długości. Zapora ta w 1997 r. uchroniła okoliczne tereny od powodzi.

W drodze powrotnej zwiedziliśmy zabytkowy drewniany kościół pw. Michała Archanioła w Dębnie – miejsce ślubu serialowego Janosika z Maryną. Kościół jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ksiądz proboszcz z tej parafii opowiedział nam o swojej pracy duszpasterskiej na tamtejszych terenach. Śmiało możemy nazwać tą malutką świątynię „kościołem ośmiu cudów”. Atrakcją tego niezwykłego kościoła są bardzo stare cymbałki (mogły powstać nawet w V wieku). Tam też ksiądz Grzegorz odprawił Mszę świętą. Umocnieni na duchu, wróciliśmy do ośrodka.

Wieczór spędziliśmy przy ognisku, śpiewając biesiadne i religijne pieśni. Jedliśmy kiełbaski przygotowane i upieczone przez księdza Grzegorza. Ten dzień zakończyliśmy wspólną modlitwą. W dobrych humorach udaliśmy się na spoczynek.

Następnego dnia rankiem spakowaliśmy bagaże i po śniadaniu wyjechaliśmy z pensjonatu do przystani flisackiej w Sromowcach Wyżnych. Zanim rozpoczęliśmy przygodę z spływem przełomem Dunajca, ksiądz podzielił nas na 12-osobowe grupy i każdy zajął swoje miejsce w tratwie. Trasa spływu wynosi 15 kilometrów i trwa 2 godziny i 15 minut. Podróż rozpoczęliśmy od przystani w Kątach. Płynęliśmy tratwą, która składała się z pięciu związanych ze sobą czółen, kierowali nią dwaj flisacy używając do tego celu długich żerdzi. Płynęliśmy prawie cały czas pasmem granicznym, między Polską i Słowacją. Cisza i spokój, szum rzeki i śpiew ptaków, widoki zapierające dech w piersiach, a do tego legendy i dowcipy opowiadane przez flisaków – wszystko to tworzy niesamowity klimat. Mijaliśmy góry Aksamitki, gdzie prawdopodobnie przebywał legendarny Janosik. Po słowackiej stronie widać było Czerwony Klasztor. Dalej podziwialiśmy szczyt Trzy Korony w całej okazałości. Następnie mijaliśmy masyw Golicy, na którego zboczu widać skały w kształcie kapturów. Flisacy wyjaśnili nam, że zaklęto tam siedmiu mnichów, którzy wiedli grzeszne życie. Mijaliśmy kolejne szczyty i skały. Dotarliśmy wreszcie do Sokolicy, szczytu, z którego rozpościera się najpiękniejszy widok na przełom Dunajca. Podróż zakończyliśmy w Szczawnicy. Nie jest możliwe opisać wszystko, co można zobaczyć podczas spływu. Tę baśniową podróż trzeba przeżyć osobiście.

W Diecezjalnym Centrum Pielgrzymkowym w Starym Sączu czekano na nas z obiadem. W tym to miejscu Jan Paweł II odprawił Mszę kanonizacyjną św. Kingi. Do tej pory zachował się ołtarz, na który została odprawiona.
Po posiłku udaliśmy się nawiedzić Sanktuarium św. Kingi w Starym Sączu – klasztor Sióstr Klarysek. Jego założycielką była Kinga, królewna węgierska i żona księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego. Po śmierci męża, wstąpiła do założonego przez siebie klasztoru. W klasztorze, znajdują się relikwie św. Kingi, będące obiektem kultu. Szczątki świętej przechowywane są w srebrzystej trumience, które znajdują się w przylegającej do klasztoru kapliczce. Miejsce to znane jest również ze źródełka, które ma cudowną moc uzdrowień. Kaplica i źródełko otoczone są ogrodami z wygodnymi ławkami. W kościele tym ksiądz Grzegorz Rajs sprawował Eucharystię.

Po Mszy św. udaliśmy się do Nowego Sącza. Spacerowaliśmy po okolicznych uliczkach i trafiliśmy na zabytkową synagogę oraz bazylikę i klasztor. Udało nam sie dotrzeć do miejskiego parku, pięknie położonego na wzgórzu nad rzeką. Na Rynku podziwialiśmy piękną fontannę i pomnik Jana Pawła II.
O godzinie 18.00 powróciliśmy do autokaru, aby udać się w powrotną drogę. Ostatnim przystankiem były Przyszowice, gdzie zjedliśmy przepyszną kolację.

W imieniu uczestników pielgrzymki dziękuję księdzu Grzegorzowi Rajsowi za zorganizowanie kolejnego wspaniałego wyjazdu, w którym mieliśmy zaszczyt uczestniczyć; Panom kierowcom za bezpieczną jazdę w czasie jej trwania oraz wszystkim uczestnikom za miłą atmosferę. Do zobaczenia na kolejnej pielgrzymce – Szczęść Boże!

Anna Więdłocha

Copyright © Parafia św. Michała Archanioła         Projekt: Wojciech Sitko         Redakcja: sg.par@wp.pl         Liczba odwiedzin: 926676